Historia Mafki

Jesteśmy jak siostry, mimo że nie łączą nas więzy krwi. Znamy się ponad dwadzieścia lat i prawie tyle samo przyjaźnimy. Mamy różne temperamenty i charaktery (Ewa to umysł ścisły, ja – humanistka, artystyczna dusza) co sprawia, że doskonale się uzupełniamy. A Mafka to nasza wspólna pasja.

Bodźcem do stworzenia Mafki była moja silna alergia skórna. Uczulał mnie każdy kosmetyk, a wszelkie prace domowe oraz rytuały pielęgnacyjne, musiałam wykonywać w rękawiczkach. 

Podrażnienia skóry pojawiały się nawet po żelu pod prysznic czy kosmetyku do mycia twarzy. W czasie, gdy dopadła mnie egzema, byłam matką karmiącą. Dermatolog nie mógł przepisać żadnych poważnych leków z wiadomych przyczyn. Zalecił jedynie maści ziołowe i domowe sposoby na podrażnienia: olej kokosowy, maczanie dłoni w krochmalu, smarowaniem żelem z siemienia lnianego. Do tego całkowita zmiana pielęgnacji skóry na kosmetyki dla dzieci i wszystko miałam robić w rękawiczkach. No i może przejdzie.

Na stół wjechała literatura naukowa i nieoceniona pomoc Ewy (mgr farmacji, za chwilę doktor biologii). Ewa ukręciła niesamowity krem, który wyleczył moje dłonie z egzemy. Skoro ja nie znalazłam kosmetyku, który by mnie zadowolił, to mogłyśmy przypuszczać, że takich osób jest więcej. Przekopałyśmy masę forów internetowych, gdzie pojawiało się mnóstwo marudzenia na temat alergii skórnych kobiet karmiących piersią i braku produktu, który byłby dla nich bezpieczny i skuteczny. To był kolejny bodziec.

Wiedziałyśmy, że składniki kremu potrafią zrobić dużo dobrego także przy innych potrzebach: przesuszona skóra ciała, podrażnienia słoneczne, po goleniu (u kobiet i mężczyzn). Krem zaczęłyśmy testować na najbliższych i przyjaciołach. Nie znalazłyśmy osoby, który byłaby na „nie”.

Tak oto powstał krem funkcyjny, który jest naszym pierwszym „dzieckiem” i od którego wszystko się zaczęło. Nie mogłyśmy się nie podzielić tym dobrem z innymi.

Mamy nadzieję, że też docenicie dobro płynące ze składników zawartych w Mafce, a Wasze skóry będą zadowolone i w końcu odpoczną.

Monika